Przebój Rajdu Zimowego

Trwają wybory na hit rajdu. W sumie niewiele trzeba o tym pisać, bo sprawy i tak przejmą ci co zostawiają sobie siły na końcówkę. Prą do przodu na ostatnich metrach, przepychają się haniebnie korzystając z sił zaoszczędzonych w trakcie ciągnięcia się za kimś szybszym co nieco. Mieliśmy już kilka ślagierów, bo rok w rok ktoś/coś bije wszelkie rekordy. Ja tej imprezy nie pamiętam, choć byłem na nią napalony jak pedofil w smyku, ale rok temu w Gładyszowie przeszliśmy samych siebie i kilka innych mocnych motywów też przeszliśmy. Był hit i odśpiewał go Mój Syn ostatnio po powrocie ze żłobka. Zażądałem aby poprawił ciocię coby słuchała Radiowej Dwójki. Zapamiętał. Łącznie z częstotliwością.

Niezależnie od bredni PIS-anych trwa plebiscyt. Główna kandydatura to:

 

Oto kontrkandydat i zdajemy sobie sprawę, że kukiełki nie do wszystkich przemawiają przedstawiamy kontratak po ludzku:

 

Ponieważ rzeczywistość jest taka a nie inna i nie potrafi się zbuntować na sposób ojca pływającego wspak, przypominam Hit Rajdu sprzed roku:

 

Komentarze